30.05.2006

Pralka na codzienną bieliznę

Wymyśliłem dziś pralkę na bieliznę. Dla kawalera, albo niekoniecznie. Pralka byłaby wyjątkowo mała i zapewnialaby cały proces prania - od wyprania do wysuszenia. Pojemność pralki byłaby na prawdę bardzo mała, tak żeby można było wyprać tylko jeden komplet bielizny. Slipy, skarpety i ewentualnie podkoszulkę. W końcu chyba to nie jest taki wielki problem skonstruować taką pralkę, a klientów byłoby pewnie dość dużo. Wieczorem, przed snem wrzucasz do pralki bieliznę, a rano już możesz się w nią ubrać. Wygodne, oszczędne, ekonomiczne. Ktoś kupuje? Nawet jutro.

Brak komentarzy: